Strach na wróble i bezczelna wiewiórka

Śnieg się roztopił to na chwilę wrócę do jesiennych klimatów czyli stracha na wróble, który pilnuje ostatnich zbiorów. Kogut mu pomaga. 



 A w parku spotkałam wiewiórkę, która na bezczelnego przyszła po orzecha, zjadła go owszem ze smakiem, ale jak się okazało, że więcej nie mam, to zawinęła ogonem i fiuu po schodach szukać innych frajerów.
Zgłaszam tą foto-story do FOTOgry w Art - Piaskownicy :








Komentarze

  1. Ta wiewióra chyba dała Ci podejść całkiem blisko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, siedziała mi prawie na butach :)

      Usuń
  2. Ale miałaś fart tak wspaniale uchwycić wiewiórkę! Zawsze masz orzecha w kieszeni? :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesienna pora mam bardzo często bo lubie orzechy prawie jak wiewiórki

    OdpowiedzUsuń
  4. fajowa wiewióra... to i tak miałaś szczęście, że udało ci sie ją z fotografować!
    Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za miłe słowa :-)